Po usunięciu zęba pojawia się pytanie: wszczepić implant od razu, czy poczekać na wygojenie kości? Obie strategie mają dziś ugruntowaną pozycję w implantologii, ale różnią się wymaganiami co do stanu tkanek, ryzykiem powikłań i przewidywalnością efektu estetycznego. Wybór metody powinien wynikać z diagnostyki, nie z chęci skrócenia leczenia za wszelką cenę.
W literaturze implantologicznej funkcjonuje czterostopniowy podział czasu wszczepienia implantu względem ekstrakcji zęba, zaproponowany na konferencji konsensusowej ITI w 2003 roku. Typ 1 to implant natychmiastowy – wprowadzany do zębodołu tego samego dnia, w którym usunięto ząb. Typ 2 i 3 to warianty wczesne, wykonywane po częściowym wygojeniu tkanek miękkich (4–8 tygodni) lub kości (12–16 tygodni). Typ 4, czyli implant klasyczny (odroczony), wszczepia się dopiero po pełnym wygojeniu kości zębodołu, zwykle po 6 miesiącach lub później. Każdy z wariantów ma inne wskazania i inny profil ryzyka.
Implant natychmiastowy sprawdza się, gdy ściany zębodołu są nienaruszone, nie ma czynnej infekcji ani ropnia, a ilość i jakość kości pozwalają uzyskać wystarczającą stabilizację pierwotną implantu. Dodatkowym atutem jest grubszy biotyp dziąsła, który lepiej znosi natychmiastowe obciążenie tkanek miękkich. W dobrze zakwalifikowanych przypadkach takie podejście skraca całkowity czas leczenia i ogranicza liczbę zabiegów chirurgicznych, ponieważ ekstrakcja i implantacja odbywają się podczas jednej wizyty.
Implant odroczony jest bezpieczniejszym wyborem, gdy w miejscu usuniętego zęba występowała czynna infekcja, ropień okołowierzchołkowy lub znaczna utrata ściany kostnej zębodołu. Podobnie postępuje się, gdy konieczna jest wcześniejsza regeneracja kości (augmentacja) albo gdy biotyp dziąsła jest cienki i istnieje ryzyko recesji dziąsła wokół implantu. Odroczenie zabiegu daje czas na pełne wygojenie tkanek i dokładniejsze zaplanowanie pozycji implantu, co w trudniejszych przypadkach zwiększa przewidywalność wyniku.
Przegląd systematyczny Cochrane, obejmujący randomizowane badania kliniczne porównujące różne strategie obciążania implantów, nie wykazał jednoznacznej przewagi jednej metody nad drugą pod względem długoterminowego powodzenia leczenia – kluczowe okazuje się prawidłowe dobranie pacjenta do metody, a nie sama metoda. Oznacza to, że decyzja „natychmiast czy odroczono” nie powinna wynikać z mody na leczenie „w jeden dzień”, lecz z rzetelnej oceny warunków anatomicznych i ogólnego stanu zdrowia pacjenta.
Kwalifikacja rozpoczyna się od badania klinicznego i diagnostyki obrazowej (tomografia stożkowa CBCT), która pozwala ocenić objętość i gęstość kości oraz stan sąsiednich struktur. Ocenia się także biotyp dziąsła, obecność stanu zapalnego i ogólny stan zdrowia pacjenta, w tym czynniki wpływające na gojenie, takie jak palenie tytoniu czy niewyrównana cukrzyca. Dopiero na tej podstawie lekarz wraz z pacjentem wybiera wariant czasowy, który daje najwyższą szansę na trwały, przewidywalny efekt.
W Klinice Dr Frank każda decyzja o czasie wszczepienia implantu poprzedzona jest szczegółową diagnostyką cyfrową, w tym tomografią CBCT i oceną tkanek miękkich. Nie stosujemy jednego uniwersalnego protokołu – dobieramy metodę indywidualnie do sytuacji klinicznej pacjenta, mając na uwadze zarówno bezpieczeństwo, jak i komfort leczenia.
Lek. dent. Szymon Frank – absolwent Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, założyciel Kliniki Dr Frank na warszawskim Mokotowie. W swojej praktyce klinicznej koncentruje się na zaawansowanej protetyce, implantologii oraz kompleksowej rehabilitacji okluzyjnej.
Treści zamieszczone w niniejszym artykule mają charakter wyłącznie edukacyjny i informacyjny. Nie stanowią one porady medycznej ani opinii specjalistycznej i nie mogą zastąpić bezpośredniej konsultacji, badania oraz diagnozy przeprowadzonej przez wykwalifikowanego lekarza dentystę w gabinecie stomatologicznym.